MONKO COFFEE. Wypalana z dumą

Istnieją trzy podstawowe kroki w sensorycznej ocenie zaparzonej kawy. Oko. Nos. Usta. Najpierw przyglądamy się cremie, analizujemy barwę. Następnie głęboko wciągamy aromat. Dopiero potem smakujemy napój. Jednak to węch decyduje, czy kawa da nam coś więcej, niż tylko zastrzyk kofeiny. Dlatego nazwaliśmy naszą markę MONKO, co w języku sotho znaczy ZAPACH.

Na początku była kawa. Jako pierwsi w kraju stworzyliśmy flotę mobilnych kawiarni – mobiCafé, chcąc dostarczać aromatyczny napój wprost na ulicę. Wiadomo, jak jest – ciągle gdzieś biegniemy, pędzimy od do, często brakuje nam czasu na posiedzenie w kawiarence.

Nie znaczy to jednak, że nie mamy chęci wypicia gdzieś pomiędzy aromatycznego espresso. mobiCafé dało tę możliwość miłośnikom kawy, których trapi wieczny niedoczas. Teraz, po latach doświadczeń, postanowiliśmy pójść krok dalej i zaoferować najwyższej jakości produkt dostarczany prosto pod drzwi domu lub biura.

Zaczęliśmy od eksperymentów z zielonym ziarnem. W naszej palarni, z którą od lat współpracujemy, testowaliśmy najlepsze dostępne odmiany, by mieć pewność, że będziemy w stanie zachwycić nawet najbardziej wysublimowanych smakoszy. I udało się. Przygotowaliśmy 3 mieszanki i jednego singla, z którymi ruszyliśmy w świat jako monko. COFFE. Macie pytania? Proszę bardzo.

Czy jesteśmy nową marką rzemieślniczej kawy? Tak. Mamy doświadczenie w tym, co robimy? Ogromne. Oferujemy produkty jakości speciality? Tylko takie. Skąd pewność, że nasze ziarna są najlepsze? Z palarni. Wreszcie – co znaczy MONKO? W języku sotho to zapach. Bo dobra kawa musi mieć idealny aromat.

I kropka.

Być może zainteresuje Cię również